Dołącz do nas na:







www.forecki.pl




Zarząd Główny ZPAF:

Zofia Kawalec-Łuszczewska

Zofia Kawalec-Łuszczewska
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.









Studiowała w PWSSP w Poznaniu na Wydziale Malarstwa Grafiki i Rzeźby w latach 1963-1969. Dyplom z wyróżnieniem otrzymała w 1969 r. W 1970 zostaje członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Od 1976 mieszka w Pile, realizuje się w wolnym zawodzie: malarstwo,  rysunek, grafika użytkowa. Projektuje katalogi, foldery, znaki towarowe, plakaty i zdjęcia reklamowe. Aranżuje plany zdjęciowe przy fotografowaniu mebli, kreuje reklamowe wizerunki produktów spożywczych i przemysłowych dla producentów różnych branży.
Fotografią dokumentującą obiekt, jego zalety wizualne, funkcje użytkowe, zajmuje się jako grafik-projektant od więcej niż kilkunastu lat. Fotografię jako dyscyplinę, środek wyrażania subiektywnych emocji odkrywa stosunkowo niedawno. W niej odnajduje fascynujący  i nowy dla siebie sposób zatrzymania - często ulotnego - obrazu i powielania go, metodą inną niż poznane wcześniej techniki graficzne. Fotografuje najbliższe otoczenie. Z założenia wystrzega się kreowania zdjęć przy pomocy narzędzi programów komputerowych.
Zofia Kawalec-Łuszczewska otrzymała uprawnienia rzeczoznawcy oceny i wyceny dzieł sztuki. Była stypendystką MKiS. W roku 2010 została członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików.



Historia obrazu jest długa i wciąż zaskakująca, a fotografia choć stosunkowo młoda jawi się w dzisiejszych debatach już jako temat archeologiczny, pozostający w tle obrazów digitalnych. Zarówno fotografia jak i film, który najpełniej zaspokaja w człowieku potrzebę mimetycznego obrazu, zdominowały wizualnie wiek XX. Fotografia i wszelka dzięki niej reprodukcja wizualna stały się tak bardzo powszechne, że można mówić o przesyceniu obrazem. W takiej sytuacji potrzeba wyjątkowej siły konceptu plastycznego, aby stworzyć obraz, który zainteresuje sobą. Zofia Kawalec-Łuszczewska przedstawia zarówno „analogowe obrazy świata” jak i digitalne. Nie stroni od automatyzmu. Będąc jednak grafikiem obdarzonym umiejętnością manualnego wytwarzania obrazu sprawia, że obiektyw aparatu nabiera znamion „narzędzia graficznego” i zdaje się mniej podlegać determinizmowi mechanicznemu, a bardziej spojrzeniu grafika. Artystka opatrzyła swoje fotografie tytułem „FotoGRAFIKA”, który jednoznacznie wskazuje na graficzny sposób myślenia w obrazie fotograficznym. FotoGRAFIKI Zofii Kawalec-Łuszczewskiej bez wątpienia należy do takiego obrazowania, w którym splata się naturalna wrażliwość artystki i wiedza artystyczna z zakresu nie tylko grafiki ale również malarstwa i rysunku. Artystka z jednej strony czerpie z zasobów gruntownego wykształcenia akademickiego w dziedzinie plastycznych mediów tradycyjnych, z drugiej, w pewnym sensie, potwierdza fakt, że „spojrzenie fotograficzne zostało przygotowane w malarstwie”. Wprawdzie FotoGRAFIKI ukazujące bardzo wąski kadr widzenia nie przypominają renesansowych konstrukcji malarskich, niemniej jednak spojrzenie artystki ulokowało je po stronie niezwykle różnorodnej spuścizny malarskiej. W FotoGRAFIKACH ukazujących powierzchnię wody poruszonej zarówno powiewem jak i światłem wybrzmiewa malarskie echo obrazów Turnera. FotoGRAFIKI zamarzniętej tafli wody przywołują niezwykle oszczędne realizacje unistyczne Strzemińskiego, a plątanina gałązek przetykana kroplami deszczu, w której ostrość skrywa się w gąszczu, odwołuje do płócien Pollocka. Zasadniczy jednak ciężar ekspresji Zofii Kawalec-Łuszczewskiej wiąże się z konstrukcją znaku.   
    
W cyklu FotoGRAFIK wywiedzionych z niezwykle banalnego, plastikowego, ogrodowego krzesła, światła i cienia, artystka graficznym sposobem myślenia wprowadza w problematykę znaku graficznego. Cykl z żaluzjami tylko przez chwilę przywołuje skojarzenie z minimal- art’ em, aby szybko wyprowadzić wrażenia estetyczne poza wyjątkowo chłodny, odhumanizowany obszar dwudziestowiecznego epizodu w sztuce i sytuować je po stronie zdyscyplinowanej metafizycznej formy.Jose Ortega y Gasset w eseju “Dehumanizacja sztuki “napisał, że ...rzeczywistość nieustannie dybie na artystę starając się nie dopuścić do tego, by się wymknąć spod jej władzy. Genialna ucieczka wymaga wielkiej przebiegłości! (...) Nie miejmy artyście za złe zuchwałego gestu św. Jerzego triumfującego nad rozciągniętym u stop smokiem, jeśli choć na chwilę uda mu się ucieczka od nowej odwiecznej zasadzki. Zofia Kawalec-Łuszczewska zręcznie wymknęła się zasadzce tym większej, że tkwiącej uparcie w fotograficznym, analogowym obrazie rzeczywistości. To kolejny dowód na zwycięstwo sztuki, która nie jest czymkolwiek albo wszystkim, ale głębokim zamysłem estetyczno-intelektualnym poprzez który człowiek wzrasta, a nie maleje.

(Elżbieta Wasyłyk wstęp do katalogu wystawy „Z. Kawalec-Łuszczewska - FotoGRAFIKA”)

 




Copyright © 2009-2011 ZPAF

Strony internetowe Trojka Design